piątek, 9 sierpnia 2013

podsumowanie treningów + małe pichcenie :)



dawno nic nie pisałam tu,
więc małe podsumowanie trenigów
i gotowanka
i jutro wybywam na 2 tyg. na tripa moich marzeń,
czyli tydzień Eurotripu + tydzień w Portugalii <3


powrót do stepu <3
oj, brakowało ! :d
tak się ost. wkręciłam w funkcjonalne,
że step i dance poszły w odstawkę,
ale POSWRACAM ! :D

plank na TRXie :)
i koszulka krakowskiego Street Workout`u,
którą ubóstwiam <3
aa, jest lanski :P







stretching :)



fitball :)



aaaa, i jadę z moją przyjaciółką ! :D
stety-niestety,
ale przeniesione na wrzesień :)
czyste koszulki już zakupione
i będziemy projektować swoje własne ! :D

 can`t wait ! :D








 ostatnio wracając z treningu 
zobaczyłam to:






jedna z nowszych reklam wielkiego McDonalda... 
Co mnie ucieszyło to to, że przeczytawszy 'Siłę nawyku' mogę na niej idealnie dostrzec typowe chwyty marketingowe reklamodawców i je rozpoznać, 

a co mnie mega zmartwilo to to, że ta reklama będzie niestety mega skuteczna...  :/
ech... 





ha,
Odsypiam sobie ostatnio na spokojnie nockę.
 Budzi mnie jak zwykle za głośny dzwonek do drzwi. Paczka.
. Patrząc po nadawcy (kolega, którego poznałam w samolocie do Londynu:P) już wiedziałam, że to książka.
 Ha, czułam się jak dziecko odpakowywujace prezent na Gwiazdkę!  
 dziękuuuuuję!  
zastosuję się po powrocie z wakacji  
zobaczymy czy Ewa Chodakowska jeszcze bardziej odmieni moje życie  
aaa. 




1 sierpnia miałam urodziny :)
marzyło mi się,
aby z tej okazji było 500 like`ów na moim funpage`u na fb -
trochę pantoflowej reklamy
i 500 sporo przekroczona ! :D

dołączajcie na fb,
tam bywam częściej
oraz więcej się dzieje :)

dziękuję wszystkim lajkującym ;*



btw.
poszukuję jakiegoś dobrego grafika,
co by mi logo zaprojektował :)
znacie kogoś godnego polecenia?:>





i na koniec trochę kuchni :)


Shake'o - sorbet arbuzowy 
Mrożony arbuz + maślanka + blenderek = TADAAAAM ! 
pychota i orzeźwienie w 100 %! 

Sunday breakfast :)

Kanapki z chleba zytniego z jajkiem sadzonym, pomidorem, oliwkami i kielkami brokuła 

na bogato :)



i moja zupka-krem cukiniowa ;)

Zupa krem cukiniowa z kielkami i natką pietruszki na obiadek  



i przepis:








Tylko dla osób o mocnych nerwach :P


0, 45 l krwi ze mnie spuszczono  
swoją drogą - wiecie, że utrata takiej ilości krwi to dla organizmu wydatek energetyczny rzędu 4000 kcal!  m.in. dlatego po oddaniu krwi jako ekwiwalent dostajemy aż 8 czekolad  
no, ale nie zapominajmy, że przede wszystkim cel się liczy  :)




KTOŚ również regularnie oddaje? :>

(btw.
na fb zostałam przez to zdjęcie zhejtowana przez jedną osobę
<hatersgonnahate>
za egoistyczne chwalenie się dawstwem,
żeby tylko `lajków nazbierać`,
nooo.. zapewniam, że tak nie jest :P
a Wy co sądzicie o takim upublicznianiu oddawania krwi?
`hot or not`?:>)












uciekam do Porto <3
jakby gorąca było mi mało :P





24 komentarze:

  1. Jak tylko czytam Twoje wpisy to czuć w nich tyle optymizmu,że zastanawiam się skąd Ty go bierzesz?:)


    A co do krwi,uważam że to bardzo szczytny gest,ale nie widzę tu żadnego ''chwalenia''. Nie przejmuj się takimi komentarzami,zawsze znajdą się tacy ''życzliwi''.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie i Wszystkiego Najlepszego z Okazji Urodzin:)

      Usuń
    2. dzięki x 3 :D

      przejmować się nie przejmuję - mama zawsze powtarzała `jeszcze się taki nie urodził co by wszystkim dogodził` :D

      Usuń
  2. O rany, podziwiam, ale nie lubię tego widoku....

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze: składam spóźnione, ale szczere Życzenia Urodzinowe! Po drugie: a ile to "celebrytów" chwali się oddawaniem krwi i im nikt nie przygada, a tobie tak, niby dlaczego, pytam się ????????? Po trzecie: serdeczne dzięki za optymizm, który od Ciebie płynie ;-) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzeba nagłaśniać oddawanie krwi. Ludzie się boją a jak zobaczą że to normalne to będzie im łatwiej pójść i oddać. Ps. wszystkiego naj :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam zupełnie inny pogląd na temat oddawania krwi, bo na jej widok mdleję :D Masz szczęście, że czytając Twojego posta jeszcze leżę, bo miałabyś mnie na sumieniu!
    A tak serio, to sama nie oddaję (z powodów jak wyżej), choć bardzo bym chciała. Ale oddaje mój narzeczony i za to go podziwiam, tak jak i innych ludzi, którzy to robią (tak, jesteś podziwiana!). A hejtersi będą zawsze, don't worry - be happy :D

    Wszystkiego najlepszego! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. aaaa jakie jedzonko pyszne! A nasza fitoholiczka nadal naładowanaenergią :D
    Daj znać co myslisz o książce Ewki :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Smaczne jedzenie..mmmmm:D i niesamowita osoba, która oddaje swoją krew:-) podziwiam za to!!

    OdpowiedzUsuń
  8. ale sie u Ciebie dzieje! jestes mega aktywna! i ten wyjazd tylko pozazdroscic ;) :))

    udanego wyjazdu!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Spóźnione WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO! ;D

    Co do reklamy Mc Donalda - miałam takie same odczucia. Zobaczyłam te bilboardy (i niestety ulotkę w domu rodziców) i stwierdziłam, że to jest bardzo dobra kampania. Mam nadzieję, że na mnie nie zadziała. Niestety moją słabością są fast foody.
    I też biegnę w przekolorowym biegu ;D Już się nie mogę doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Baw się świetnie na tripie, a potem wracaj i pisz jak było:) pozdrawiam, ja na treningi wracam po 20 sierpnia :) i z wielu powodów się już nie mogę doczekać:)

    OdpowiedzUsuń
  11. To fakt, fitnessem można się zarazić na dobre !! spóźnione wszystkiego najlepszego :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja oddaję krew ale tak srednio regularnie moge 4 razy do roku a robię to 2 razy bo albo zapominam albo jestem świeżo po okresie albo w jego trakcie. teraz np jestem po chorobie i antybiotyku a strasznie chciałam krew oddać

    super że tyle ćwiczysz. masz świetne stroje ;]

    OdpowiedzUsuń
  13. Baw się dobrze podczas wyjazdu! Pyszne jedzonko na zdjęciach, zupy cukiniowej nigdy nie jadłam, także chętnie bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nominowałam Cię do ''The Versatile Blogger'' .

    http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2013/08/the-versatile-blogger.html

    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. a ja tak nie lubie sie ruszac...

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja sobie na trampoline skacze :) fajny blog masz :)

    OdpowiedzUsuń
  17. to sushi z biedronki, co nie? smakowało Ci? ja kocham sushi, mój mały nałóg :D często kupuje zestaw maków ale w restauracji. Skusiłam się na to z biedronki i było paskudne, zjedliśmy z chłopakiem po 1 maku i reszta poszła do kosza. Jestem ciekawa czy Ty jadasz sushi i jak smakowało Tobie to. Jak dla mnie to nie ma nawet porównania z prawdziwym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. oczywiście nie umywa się do tego z restauracji :D - generalnie mi smakowało - oprócz imbiru, którego nie przełknęłam ;P

      Usuń
  18. Twoje jedzenie wyglada przepysznie!:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...